Subiektywnie o teatrze

warszawski blog teatralny

Kategoria: Teatr Dramatyczny (strona 1 z 2)

Wszyscy moi synowie


Rodzina Kellerów przygotowuje się do uczczenia urodzin zaginionego podczas wojny syna – pilota. Matka jest przekonana, ze syn żyje, bowiem nie odnaleziono jego ciała. Oczekuje na powrót Larrego. Chris, młodszy syn Kellerów, zaprasza do domu Annę – narzeczoną zaginionego brata, z którą się spotyka. Chce powiadomić rodziców o planowanym ślubie. Ojciec Anny, były wspólnik pana Kellera, odsiaduje wyrok za wyprodukowanie wadliwych części do budowy samolotów, które spowodowały śmierć 21 pilotów. Kellera uniewinniono, ale rodzina nie do końca wierzy w jego niewinność.

Wawrzyniec Kostrzewski skrócił tekst Artura Millera pozostawiając główny wątek. „Wszyscy moi synowie” są niezwykle przejmującym dramatem rodzinnym, o odpowiedzialności za los najbliższych osób, konsekwencjach braku uczciwości w interesach i zakłamaniu w relacjach międzyludzkich.

„Wszyscy moi synowie” to bardzo dobry, „klasyczny” teatr, w którym najważniejszy jest tekst, a pozostałe elementy tylko go dopełniają. Kostiumy nawiązują do czasów współczesnych Artuhrowi Millerowi, muzyka Piotra Łabonarskiego pojawiająca się w kluczowych scenach spektaklu, potęguje napięcie. Znakomita, minimalistyczna scenografia autorstwa Anety Suskiewicz, przedstawia ogród jesienią. Pod konarem drzewa, na którym wiszą lampiony, stoi ogromny, masywny, drewniany stół, a przy nim cztery taborety. Scena pokryta jest sztuczną trawą, na której leżą pożółkłe liście. Bohaterowie spektaklu poruszają się między sceną, a jej „narożnikami”.

Znakomity Adam Ferency w roli starszego, zmęczonego życiem Pana Kellera. Odpowiedzialny za losy rodziny, zdeterminowany w interesach przedsiębiorca. Pogodzony ze śmiercią starszego syna, młodszego pragnie uczynić swoim spadkobiercą. Po ujawnieniu prawdy nie odczuwa wyrzutów sumienia, złości się na rodzinę, czuje się przez nią zaszczuty. Halina Łabonarska w roli pani Keller wydaje się być szalona – zafiksowana na kultywowaniu wiary w powrót syna. Nie dopuszcza do siebie myśli o jego śmierci i nie pozwala na to innym. Rozpacza, emanuje cierpieniem, zapomina o istnieniu drugiego syna. Świetny Mateusz Weber w roli żyjącego w cieniu zaginionego brata – Chrisa. Zastraszony, wycofany, stopniowo bierze odpowiedzialność za własne życie i mierzy się z demonami przeszłości. Bardzo ciekawa jest postać grana przez Krzysztofa Szczepaniaka. Wprowadza widzów w wydarzenia, komentuje, prowadzi rozmowy z bohaterami spektaklu – jest swego rodzaju sumieniem bohaterów.

Polecamy :)

(plakat – źródło: Teatr Dramatyczny / www.teatrdramatyczny.pl)

Ocena:

Szalbierz

Do prowincjonalnego, podupadającego teatru w Wilnie, na gościnny występ, przyjeżdża sławny aktor – Wojciech Bogusławski. Gaża gwiazdy jest wysoka, ale jej udział w spektaklu gwarantuje sprzedaż wszystkich biletów i pojawienie się gubernatora na widowni, a co za tym idzie otrzymanie dotacji na teatr.

„Szalbierz” to spektakl o słabych i mocnych stronach polskiego teatru. O zmaganiu się z brakiem pieniędzy, układach, plotkach i o tym co w teatrze jest najważniejsze – dobrym aktorstwie.

Znaczna część spektaklu rozgrywa się na pustej scenie – za kulisami, podczas prób. Zabieg ten sprawia, że cała uwaga widza skupiona jest na aktorach. Dopiero w scenie inscenizacji „Tartuffe’a” pojawia się scenografia i przepiękne kostiumy „z epoki”. Plusem spektaklu w reżyserii Gabor’a Mate jest aktorstwo. Znakomity Witold Dębicki w roli charyzmatycznego, nieco tajemniczego Bogusławskiego oraz Zbigniew Dzidóch w roli dyrektora teatru.

Ocena:

Absolwent

Spektakl w reżyserii J. Krofty, tekst Terry’ego Johnsona na kanwie powieści Charlesa Webba oraz scenariusza filmowego pod tym samym tytułem (1968 r. „Absolwent”, w głównej roli Dustin Hoffman).

Ben, absolwent prestiżowego college’u, wraca do domu. Dumni z syna rodzice oczekują, że znajdzie dobrą pracę i zacznie robić karierę. Niestety Ben nie ma pomysłu na życie. Nawiązuje romans ze starszą, zamężną kobietą – panią Robinson, przyjaciółką rodziców. Romans komplikuje mu życie.

Sztuka o wchodzeniu w dorosłe życie, buncie przeciw rodzinie. Świetna Agnieszka Warchulska w roli pani Robinson. Dobry spektakl, warto zobaczyć.

Ocena:

Nasza klasa

Bohaterowie sztuki, dzieci polskie i żydowskie spotykają się w jednej klasie, uczą się razem, przyjaźnią, mają podobne plany i marzenia. Wraz ze zmianami historycznymi – wybuchem II wojny światowej, komunizmem, aż do czasów współczesnych ich zachowanie, wartości, przekonania zmieniają się.  Z przyjaciół stają się wrogami, kradną, gwałcą, torturują, mordują. Poszczególne sceny przeplatają dziecięce rymowanki stanowiące ironiczny komentarz do wydarzeń dziejących się na scenie. Bardzo dobry tekst Tadeusza Słobodzianka w reżyserii Ondreja Spisaka. Trzeba zobaczyć.

Ocena:

Rekonstruktor

Historyczno-archeologiczne one man show w wykonaniu i reżyserii Wojciecha Solarza. Tytułowy Rekonstruktor przenosi się w czasie by przybliżyć widzom najważniejsze wydarzenia historyczne, „oswoić” narodowe traumy.

Znakomity Wojciech Solarz, dla niego warto zobaczyć spektakl, tekst Michała Walczaka – słaby.

Ocena:

Noc żywych Żydów

Spektakl na kanwie powieści Igora Ostachowicza pod tym samym tytułem.

Bezimiennego, zblazowanego trzydziestoparoletniego glazurnika, mieszkańca Muranowa, odwiedzają żydowscy zombie. Spektakl pełen czarnego humoru o tym, iż w podświadomości naszego społeczeństwa nadal tkwi poczucie winy za krzywdy wyrządzone przez naszych przodków narodowi żydowskiemu. Pomysł ciekawy, świetna reżyseria Marka Kality i Aleksandry Popławskiej, znakomity Krzysztof Ogłoza w roli Hitlera/Krystiana. Niestety to jedyne plusy, ponieważ z marnego tekstu nawet najlepszy reżyser nie zrobi dobrego spektaklu. Słabe, nie polecam.

Ocena:

Exterminator

Death metalowy zespół Exterminator z Kochanowa ma szansę na otrzymanie stypendium ze środków UE dla młodych talentów. Jest tylko jeden problem, trzeba zagrać kilka koncertów na piknikach i dożynkach. Czy Exterminator zgodzi się grać muzykę „do tańca”?  Rewelacyjna komedia muzyczna. Bardzo dobrze wykonane aranżacje popularnych utworów na styl „metalowy”. Jedyny spektakl teatralny na zakończenie którego, publiczność krzyczała „bis”.

Ocena:

Na zachętę utwory w wykonaniu Exterminatora:
Upadek pierwszy
Exterminator dla Koła Gospodyń Wiejskich

Sex Machine

Rzecz o toksycznej relacji matki z synem. Nadopiekuńcza matka decyduje się na samotność, rezygnuje ze związku z mężczyzną, kontaktów międzyludzkich, zainteresowań – decyduje się poświęcić całe życie dziecku, tego też po latach oczekuje od dorosłego syna. Nie jest w stanie „odciąć pępowiny”, „wypuścić z gniazda” syna, pozwolić mu żyć własnym życiem. Ona nie wychowywała dziecka dla świata, wychowywała go dla siebie samej i teraz nie może pogodzić się z decyzją syna o zawarciu związku małżeńskiego. Do czego jest w stanie posunąć się zaborcza matka?

Spektakl o tym jak nadopiekuńczy rodzic jest w stanie zniszczyć życie własnego dziecka. Znakomity tekst Tomasza Mana, napisany w konwenji klasycznej tragedii z chórem komentującym zachowanie bohaterów. Znakomita Joanna Jeżewska. Świetny spektakl w reżyserii Adama Nalepy, trzeba zobaczyć.

Ocena:

Gardenia

Spektakl o alkoholiźmie kobiet. W „Gardenii” przedstawione jest życie czteropokoleniowej rodziny. Śledząc losy kolejnych postaci prababki, babki, matki i córki obserwujemy jak destrukcyjny wpływ miał na ich życie rodzinne, zawodowe i społeczne alkohol. W spektaklu w ciekawy sposób pokazane jest, że nawet osobie niepijącej nałóg członka rodziny może zniszczyć życie. Sztuka uświadamia, że ze szponów alkoholizmu nie tak łatwo uciec, czasem potrzeba na to nawet kilku pokoleń.

Ciekawy tekst Elżbiety Chowaniec w reżyserii Aldony Figury. Znakomite Dorota Landowska i Anna Gajewska. Warto zobaczyć.

Ocena:

Gry ekstremalne

Spektakl napisany przez Ewę Gawlikowską-Wolff chorującą na glejaka mózgu, po jej śmierci dokończony przez Elżbietę Chowaniec. Sztuka pokazuje chorobę nowotworową z perspektywy osoby chorej i jej otoczenia – rodziny, przyjaciół, znajomych. Uświadamia jak zmienia się życie po otrzymaniu diagnozy i w trakcie leczenia. Pokazuje lęki, obawy, marzenia, to wszystko skonfrontowane jest z opiniami bliskich, ich sposobem radzenia sobie z umieraniem bliskiej osoby. Spektakl wstrząsający, bo tak strasznie prawdziwy.

Ocena:

Starsze wpisy